100 urodziny Pana Witolda Lewandowskiego
W niedzielę, 30 marca 2025 r. swoje 100 urodziny obchodził mieszkaniec Nasielska Pan Witold Lewandowski. Ta niecodzienna okoliczność była okazją do złożenia serdecznych życzeń naszemu wyjątkowemu Jubilatowi przez Burmistrza Nasielska Radosława Kasiaka oraz Kierownika Urzędu Stanu Cywilnego Ewę Mikulską. Pan Witold oprócz ciepłych życzeń i wyrazu uznania otrzymał również kosz wiosennych kwiatów i symoliczny prezent.
Pan Witold Lewandowski urodził się 30 marca 1925 r. we wsi Popowo (aktualna nazwa tej miejscowosci: Popowo Borowe), jako drugie z siedmiorga dzieci Władysława Lewandowskiego i Władysławy zd. Mieszkowskiej. Wychowywał się w trudnych latach wojennych, zaciągany był kilkukrotnie do wojska i na roboty do Rzeszy, z których nie ukrywa, przy kolejnych razach próbował się wymigać. Na roboty trafiał do gorszych i lepszych gospodarzy, u których warunki bywały lepsze niż w biednym polskim domu.
W 1951 r. ożenił się z poznaną na weselu u znajomych Laurentyną Krośnicką, z którą przeżył w małżeństwie 65 lat, aż do jej śmierci w 2016 r. Cały ten czas mieszkali w Nasielsku. Doczekali się trzech córek (Teresa, Bugumiła, Anna) i trojga wnucząt (Marta, Dariusz, Karolina). Pan Witold Lewandowski przez szereg lat pracował jako ekonom w Gminnej Spółdzielni w Nasielsku. Chętnie jeździł na zakładowe wycieczki po Polsce, z których zdjęcia wypełniają rodzinne albumy. Silny i ciągle w ruchu, rower był jego nieodłącznym atrybutem (niejednokrotnie przewoził na nim dwie córki jednocześnie). Ostatni raz widziany był na bicyklu w wieku 94 lat! Teraz już pozostały tylko spacery, a można go spotkać na trasie między dawnym budynkiem Telekomunikacji a figurką przy ul. Kościuszki. Choć jego najstarsza siostra przeżyła 97 lat, a matka 98 lat, nikt w rodzinie nie przekroczył 100 lat! Pan Witold może się pochwalić względnie dobrym zdrowiem.
Jest wciąż przystojnym mężczyzną, który trochę niedosłyszy, a obraz przed oczami robi się coraz mniej wyraźny, ale wyników badań może mu pozazdrościć niejeden 40-latek. Czasem opowiada stare historie, wciąż potrafi wymienić nazwiska swoich ciotek, lubi zażartować. Zapytany o marzenia, kręci głową, ale do rodzinnego domu w Popowie Borowym, gdzie wciąż mieszka jego bratowa, gotów jest jechać o każdej porze.
Na co dzień opiekuje się nim najmłodsza córka wraz z mężem. Jaki jest sekret długowieczności Pana Witka? Rodzina mówi, że rąbanie drewna i jazda na rowerze. W dniu 100 urodzin licznie zgromadzona rodzina zrobiła niespodziankę Jubilatowi spotykając się na uroczystości urodzinowej w jednym z nasielskich lokali. To była wspaniała okazja do wyświetlenia starych zdjęć rodzinnych i przejrzenia drzewa genealogicznego, tak by młodsze pokolenia znały swoje korzenie i siebie nawzajem. Tak więc, dzięki inicjatywie najbliższej rodziny, a szczególnie wnuczki Marty Pan Witold spędził swoje wyjątkowe urodziny pośród najbliższych, w miłej rodzinnej atmosferze, wśród wielu wspomnień, radości i wzruszeń. Choć uroczystość urodzinowa jest już dziś wspomieniem, to tamte niezapomniane chwile pozostaną w pamięci uczestników na bardzo długo, a Jubilat jest nimi zachwycony. Jeszcze raz życzymy Panu Witoldowi zdrowia, pomyślności, samych słonecznych dni w życiu i nieustajacej, serdecznej opieki najbliższych.

