tablica 1920 Nasielsk ver 3Niewypowiedziana wojna polsko-rosyjska trwała od lutego 1919 r. do października 1920 r. Najważniejsze wydarzenia militarne nastąpiły latem 1920 r. Wtedy to Armia Czerwona przystąpiła do generalnej ofensywy przeciwko Wojsku Polskiemu w celu sowietyzacji Polski, a następnie przeniesienia fali rewolucyjnej na zachód Europy. Decydującą ofensywę prowadził Front Zachodni Michaiła Tuchaczewskiego. Wówczas terenem walk stało się Podlasie i Mazowsze Północne. Naczelne Dowództwo Wojska Polskiego uważało, że ostatnią szansą zmiany niekorzystnego przebiegu wojny jest stoczenie walnej bitwy w rejonie Warszawy. Liczono, że bolszewicy będą dążyli do zdobycia polskiej stolicy, a zatem, że będzie to „bitwa warszawska”.

Bolszewicy stawiali na to, że wspierani przez Międzynarodówkę Komunistyczną szybko pokonają Polskę, a wiara w taki scenariusz nie pozwoliła im realistycznie ocenić położenia. Przekonanie to stało też za decyzją wodza rewolucji Włodzimierza Lenina, który wyraził zgodę na zmianę planu wojny z Polską (plan Szaposznikowa) i nakazał Tuchczewskiemu niewdawanie się w walki o Warszawę, lecz przeprowadzenie manewru okrążającego ją od północy w celu szybkiego połączenia się z komunistami niemieckimi. Tuchaczewski 10 sierpnia wydał stosowną dyrektywę, nakazując 15., 3., 15. i 4. Armiom sforsowanie Wisły od przedmieść Warszawy (Praga) aż po Toruń. Warszawa nie stała się więc terenem decydujących walk, a ich ciężar został przeniesiony na Mazowsze Północne. Burzyło to polską wizję planu „bitwy warszawskiej” przyjętego 6 sierpnia 1920 r., który zakładał, że rozstrzygające zmagania będą się toczyły na przedmościu warszawskim.

Wobec tego ciężar walki spoczywać miał nie na 1. Armii gen. Franciszka Latinika, lecz na nowo tworzonej 5. Armii gen. Władysława Sikorskiego, koncentrującej się na północ od Modlina nad Wkrą, w rejonie: Joniec–Borkowo–Nasielsk–Dębe. Wobec tego w zadaniach dla tego związku operacyjnego wyznaczono też rolę dla Nasielska. Nocą z 12 na 13 sierpnia miasto zostało opanowane przez Rosjan, lecz bolszewicy wyczerpani walkami nie kontynuowali już działań zaczepnych na tym odcinku frontu.

Mimo że 5. Armia dopiero się koncentrowała, a w tym sektorze zdecydowaną przewagę mieli Rosjanie, 13 sierpnia dowodzący tą fazą bitwy szef Sztabu Generalnego ND WP gen. Tadeusz Jordan-Rozwadowski, po uzgodnieniach z francuskim doradcą gen. Maxime’em Weygandem i dowódcą Frontu Północnego gen. Józefem Hallerem, nakazał gen. Sikorskiemu przystąpienie w dniu następnym do ofensywy przeciwko wojskom rosyjskim. Mimo braku przygotowania 5. Armii do tak wielkiego zadania 14 sierpnia po południu rozpoczęła się ograniczona ofensywa 18. DP gen. Franciszka Krajowskiego prowadzona od Sochocina wzdłuż rzeki Wkry oraz Syberyjskiej Brygady Piechoty (BP) i jednej z brygad 17. DP gen. Aleksandra Osińskiego, które usiłowały sforsować Wkrę w jej dolnym biegu.

Generał Sikorski polecił ugrupować wojska 5. Armii za Wkrą, z zadaniem kontrofensywy w wielkim stylu w kierunku wschodnim. Zamiarem dowódcy Frontu Północnego było uderzenie i rozbicie przez 5. Armię 3. Armii Władimira Łazarewicza, ocenianej jako najsłabsza z armii Frontu Zachodniego. Atak miał być prowadzony 14 i 15 sierpnia, po czym zamierzano wycofać część sił 5. Armii, aby skierować je przeciwko 4. lub 15. Armii rosyjskiej. Był to plan nierealny, zdecydowanie przekraczający możliwości bojowe 5. Armii. Dowództwo Frontu Północnego dążyło jednak usilnie do jego przeprowadzenia.

Formująca się niejako z marszu 5. Armia 13 sierpnia liczyła 23 847 bagnetów, 3940 szabel. Jej walory bojowe pomniejszał brak koncentracji tworzących ją formacji oraz ich częściowo improwizowana organizacja. 15. Armia Awgusta Korka liczyła w tym czasie 21 294 bagnety i 580 szabel, a 3. Armia Łazarewicza około 16 000 bagnetów.

14 sierpnia pierwsi natarcie rozpoczęli Rosjanie: o godzinie 14.30 zaatakowali wojska 18. DP pod Gromadzinem nad Wkrą, a o godzinie 17.00 ich natarcie wyszło na miejscowości Kuchary, Idzikowce i Pruszkowo. Przeciwnikowi o godzinie 18.00 udało się przekroczyć Wkrę pod Jońcem i nacierać na Sobokleszcz. Uniemożliwiło to wojskom gen. Sikorskiego podjęcie ambitnego planu pobicia skupiających się pod Nasielskiem znacznych sił Frontu Zachodniego. Co było tego powodem? Przyczyny były dwie: uprzedzające działania zaczepne Rosjan, a także opóźnienia w organizacji i koncentracji Grupy płk. Aleksandra Narbuta-Łuczyńskiego. To one spowodowały, że 5. Armia w nakazanym czasie nie była zdolna do rozpoczęcia natarcia, a nawet do zajęcia pozycji wyjściowych. Jedynie Grupa gen. Krajowskiego wyruszyła w kierunku Boboszowo–Sarbiewo, posuwając się na Mystkowo–Rzewin. Odrzucając patrole przeciwnika, w południe dotarła do Rzewina, następnie zdobyto Sochocin.

Reakcja przeciwnika była szybka: uderzył on na oddziały obsadzające linię Wkry. To z kolei zmusiło gen. Krajowskiego do zaniechania działań zaczepnych i skoncentrowania się na odpieraniu ataków oddziałów 15. Armii Korka. Syberyjska BP, mająca wspierać działania Grupy płk. Narbuta-Łuczyńskiego, przystąpiła do ofensywy osamotniona. Mimo to płk Kazimierz Rumsza skierował jeden pułk z Zawad na Nowe Miasto, a drugi z Borkowa na Nasielsk. Rosjanie kontratakowali. W rezultacie zawiązała się ciężka walka. Tylko jeden pułk Syberyjskiej BP przekroczył Wkrę pod Zawadami, ale został zatrzymany zdecydowanym uderzeniem 11. DS. Po ciężkich walkach pod wieczór 14 sierpnia wykrwawiony pułk opuścił przyczółek i wycofał się za Wkrę. Przeciwnik zachęcony powodzeniem wyparł Polaków z Borkowa, a następnie z Zawad. Syberyjska BP po całodziennych walkach miała jeden pułk piechoty rozbity, a drugi poważnie osłabiony.

Dla gen. Sikorskiego najważniejszym zadaniem na dzień 15 sierpnia było wyjście jego wojsk na linię Nasielsk–Ciechanów. Bitwa o Nasielsk jako klucz do powstrzymania parcia Rosjan ku Wiśle wykonywana przez gros sił 5. Armii zaplanowana została ostatecznie na 15 sierpnia. Gen. Osiński otrzymał zadanie uderzenia 33. BP wzmocnioną artylerią i pociągami pancernymi na Nasielsk w celu zajęcia tego miasta do południa 15 sierpnia. Praktyka pokazała, że realizacja tego ambitnego założenia nie była łatwa. Przede wszystkim przeciwnik, ubiegając te wydarzenia, wczesnym rankiem tego dnia rozpoczął natarcie na niemal całym odcinku Wkry, nacierając od Sochocina po Borkowo. W zasadzie doszło do boju spotkaniowego. Gen. Osiński przystąpił do natarcia dopiero o godzinie 18.00. Zostało ono powstrzymane przez zdecydowane kontrnatarcie przeciwnika. W sumie najważniejsze zadanie, jakim było opanowanie Nasielska 15 sierpnia, nie zostało wykonane, bo nie było takiej możliwości. Walki prowadzone w tym sektorze 15 sierpnia były niezwykle krwawe i przyniosły duże straty 5. Armii. Informowano o trzech zabitych dowódcach batalionów i sześciu dowódcach kompanii oraz do 400 zabitych i rannych szeregowcach. Lecz w morale walczących Polaków nastąpił istotny przełom.

Generał Sikorski i jego sztab przywiązywali ogromne znaczenie do decydującego natarcia na Nasielsk. Czego nie udało się osiągnąć 15 sierpnia, zamierzano uczynić dzień później. Przystępując 16 sierpnia do zasadniczej fazy bitwy o Nasielsk, 5. Armia nadal była słabsza od przeciwnika, który dysponował ponad 26 000 żołnierzy. Po stronie polskiej uczestniczyły w tej bitwie: 9., 17. DP, Dywizja Ochotnicza oraz jeden pułk Syberyjskiej BP. W sumie było to około 12 500 żołnierzy. Liczyć się miała jednak determinacja, nieustępliwość i zdecydowanie lepsze dowodzenie. 16 sierpnia o godzinie 7.00 Polacy rozpoczęli decydującą fazę bitwy o Nasielsk i to mimo posiłków ściągniętych przez Rosjan.

Natarcie wskutek silnego oporu przeciwnika początkowo dało niewielkie zyski terenowe. Kluczową rolę w decydującym natarciu na Nasielsk wyznaczono 17. DP. Szczególnie silny opór nieprzyjaciel stawiał w rejonie wioski Krogule. Oś natarcia wiodła wzdłuż linii kolejowej Modlin–Nasielsk. Polska piechota uzyskała wsparcie ogniowe ze strony pociągu pancernego. Do ataku przystąpiła też 9. DP i w walce na bagnety odrzuciła przeciwnika. Rozbijając kolejne jego grupy, dywizja ta wolno posuwała się w kierunku Nasielska. Do akcji miało się włączyć polskie lotnictwo. Do walki przystąpiła także Syberyjska BP z rejonu Jabłkowo–Klukowo–Prusinowice, czyli nacierając na Nasielsk od północy. 16 sierpnia w południe, przy silnym wsparciu artylerii, gen. Osiński poderwał 69. pp do natarcia na Nunę–Kukarzewo. Tym razem był to atak udany, gdyż przystąpiła do niego cała 17. DP i linie obronne 6. DS. zostały przełamane.

Rosjanie odczuwali zagrożenie swego skrzydła wskutek natarcia Dywizji Ochotniczej, która o godzinie 14.00 opanowała Cieksyn. Do walki przystąpiła też Syberyjska BP. O godzinie 14.00 zajęła Słustowo, zagrażając tyłom i skrzydłu wojsk rosyjskich broniących Nasielska. Powodzenie zanotował także płk Narbut-Łuczyński, a jego 9. DP zbliżała się do Nasielska od zachodu. Na czele tej dywizji posuwał się 22. pp. Najtrudniejsza sytuacja panowała w pasie natarcia wojsk gen. Osińskiego, gdzie opór Rosjan był największy. Dopiero po jego przełamaniu w ataku na bagnety dywizja ta posuwała się w kierunku Nasielska, wciąż jednak staczając zacięte boje, które trwały dwie godziny. Rosjanie ustępowali po walce, ostatecznie opór ich został złamany. O godzinie 16.00 68. pp, korzystając ze wsparcia dwóch pociągów pancernych, zajął stację kolejową Nasielsk, a do miasta o godzinie 16.15 wdarła się 17. DP w pozostałym składzie organizacyjnym i z gen. Osińskim na czele. Gen. Osiński otrzymał za to Order Virtuti Militari. 3. Armia Łazarewicza rozpoczęła odwrót za Narew, ale przemęczeni polscy żołnierze nie byli już zdolni do pościgu.

Walki o Nasielsk toczone 15–16 sierpnia 1920 r. uznać należy za największą bitwę o wymiarze taktycznym w pierwszej fazie operacji warszawskiej. Zajęcie tego miasta równoznaczne z pobiciem znacznych sił przeciwnika i ich odrzuceniem za Narew oznaczało załamanie planu Tuchaczewskiego sforsowania Wisły i zadania decydującego ciosu Wojsku Polskiemu. Tym samym stworzone zostały podstawy do uruchomienia kolejnej fazy polskiego planu „bitwy warszawskiej” – okrążenia i zniszczenia gros sił Frontu Zachodniego przez zwrot zaczepny znad Wieprza. Niestety, bitwa o Nasielsk nie znalazła należnego miejsca w historiografii.

K 25 648 borkowo
Gen. Władysław Sikorski rozmawia z kawalerzystą i dowódcą pułku przed rozpoczęciem ataku 5 Armii. Borkowo. 14.08.1920 r.

K 25 673Płk Aleksander Narbut-Łuczyński, dowódca XVIII Brygady Piechoty i płk Adam Koc, dowódca Dywizji Ochotniczej na froncie w okolicach Nasielska. 08.1920 r.

K 25 674 Płk Aleksander Narbut-Łuczyński, dowódca XVIII Brygady Piechoty i ppłk Jerzy Błeszyński, dowódca 1 Brygady Dywizji Ochotniczej nad mapą planu natarcia. Nasielsk. 08.1920 r.

K 25 675Dziewczęta pomagają przy ładowaniu taśm amunicyjnych do ciężkich karabinów maszynowych. Nasielsk. 08.1920 r.

K 25 676Gen. Władysław Sikorski, dowódca 5 Armii oraz literat Juliusz Kaden-Bandrowski obserwują przemarsz Dywizji Ochotniczej w Nasielsku. 19.08.1920